Dołącz do Nas! Drużyna Najemna Dziki Bez zaprasza w swoje szeregi!

wtorek, 29 października 2013

Tutorial: Suknia spodnia, wczesnośredniowieczna, wikińska - część I


Dzisiaj będzie praktycznie. Kiedy zaczynałam uczyć się szyć wczesnośredniowieczną suknię spodnią przekopywałam się przez tonę mniej i bardziej udanych wykroi. Nie wiedziałam od czego zacząć i rwałam włosy z głowy. Zajęło mi bardzo dużo czasu zrozumienie co muszę mieć, czego potrzebuje i jak w ogóle się zabrać do szycia. Postanowiłam więc zebrać to w jakąś w miarę logiczną całość. Pamiętajcie jednak, że każdy może mieć inny styl i sposób szycia. Ja robię to tak jak pokaże w tourialu. Wydaje mi się, że jest to bardzo uproszczony i przystępny sposób. Tak więc bez zbędnej pisaniny! Przejdźmy do konkretów.

W tej części: co i jak szyjemy, co musimy mieć, wykrój, wstępne przygotowanie elementów


Co szyjemy? 
Suknię spodnią, wczesnośredniowieczną, wikińską ( IX - XI wiek ) z dwoma klinami, bez krajek i haftów, z rozciętym dekoltem.


Metoda:
Całość uszyta będzie ręcznie ( turbo historycznie ). Jednak jeśli ktoś chce może pomóc sobie maszyną do szycia, chociaż nie polecam. Jak już szyć to porządnie :)


Co musimy mieć, czyli to co niezbędne oraz przydasie

1. Materiał. Zazwyczaj na suknie spodnią używa się lnu. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu: suknia spodnia służy nam również jako bielizna. Trochę kiepsko mieć wełnę bezpośredni na ciele z racji tego, że jest zazwyczaj gryząca i szorstka. Len jest miękki, przyjemny i ładnie się układa. Nasuwa się tutaj pytanie: Ile materiału? To zależy od tego od Waszej wysokości, szerokości itd. Ja jestem osobą o pełnych kształtach, dość korpulentną. Kupiłam przezornie 3,5 metra materiały ( w myśl: lepiej za dużo niż za mało ) i zostało mi jeszcze na porządną torbę. Myślę, że 3 metry są optymalne kiedy materiał ma szerokości około 140 centymetrów.

2. Lniane nici. Bez nich nie ruszymy. Nie są kosmicznie drogie ( zazwyczaj ceny to plus minus 4 zł za 50 metrów. Tyle spokojnie powinno starczyć wam na uszycie i wykończenie ). Dobierajcie nici do koloru waszego materiału. Jasne, nigdy nie będzie to identyczny kolor, ale dobrze by było by był w podobnej tonacji. Nici lniane są mocne i wytrzymałe także suknia nie powinna wam się rozlecieć po kilku założeniach.

3. Porządne igły. Tutaj chyba nie trzeba wyjaśniać. Ważne żeby Wam się nimi dobrze szyło.

4. Nożyczki. Polecam oprócz zwykłych małych nożyczek zaopatrzyć się w porządne, duże nożyce krawieckie. Będzie wał łatwiej ciąć materiał no i na pewno wyjdzie równiej.

5. Szpilki. Rzecz niezbędna. O ile chcecie by wyszło wam w miarę prosto. No i zawsze łatwiej jak coś "przytrzymuje" nam materiał kiedy szyjemy.

6. Ołówek. Najlepiej miękki. Będziemy nim sobie zaznaczać odległości, linie, szwy itd.

7. Metr krawiecki. Nie macie? Lećcie do sklepu. Bez meta krawieckiego nie ma co zaczynać zabawy.

8. Długa linijka. Lub coś prostego przy czym będziecie mogli zaznaczać prosto brzegi. Ja do małych rzeczy używam zwykłej linijki. Ale kiedy przychodzi czas na kliny w ruch idzie kawałek prostej deski :)

9. Kartka papieru. Do zapisywania wymiarów.

10. Szary papier pakowy. Będziemy robić na nim wstępne wykroje żeby przypadkiem się nie kopnąć i nie zniszczyć naszego materiału.

11. Żelazko i deska do prasowania. Len ma tendencję do gniecenia się. Można go prasować do śmierci, a on po 10 minutach pracy z nim będzie wygnieciony jakbyście w nim spali. Warto go od czasu do czasu przeprasować żeby równo szyć i kroić.


Bardzo ważne: Przed przystąpieniem do wycinania i późniejszego szycia należy wyprać tkaninę! Może ona nam się trochę skurczyć. Lepiej żeby skurczyła się przed szyciem niż po :)


Macie wszystko? Uzbrójcie się jeszcze w cierpliwość i do roboty! 


KROK PIERWSZY - WYMIARY 

Najważniejszą rzeczą jest zdjęcie z siebie ( lub tego dla kogo ma być suknia ) kilku ważnych i wręcz niezbędnych wymiarów.

1. Wysokość. Od stóp do szyi ( jest to miara, która określa długość naszej sukni. Nie mierzymy głowy, ponieważ suknia leży nam na ramionach więc zaczyna się od nich ). Należy pamiętać, że do każdej z miar zawsze warto dodać te 3 - 4 centymetry. Zawsze można skrócić. W drugą stronę... już kiepsko.

2. Obwód najszerszego miejsca. Pomierzcie się - obwód piersi, bioder, ud itd. Znajdźcie najszersze miejsce i spiszcie miarę. To będzie szerokość naszej sukni. Suknie wczesnośredniowieczne charakteryzują się tym, że nie są dopasowywane. To tak naprawdę dwa prostokąty zszyte ze sobą, więc miara najszerszego miejsca będzie na całej długości. W moim przypadku są to biodra.

3. Długość ręki przy zgiętym łokciu. Zegnijcie łokieć i złapcie się za ramię. Zdejmijcie miarę od ramienia, poprzez zgięty łokieć, do nadgarstka. To długość naszego rękawa. Oczywiście będzie on w pewnym momencie skracany. Ale przyjmijmy tą miarę do wycięcia materiału na rękaw.

4. Obwód ramienia. Wczesnośredniowieczne suknie charakteryzowały się tym, że miały proste rękawy. Czyli znów: miara obwodu ramienia powtarzać się będzie w każdym miejscu. Druga opcja to rękaw zwężony. Nigdy rozszerzany! W mojej sukni, jako że jest spodnia, zrobię rękaw zwężany by ładniej układała się na niej suknia wierzchnia. Jednak spokojnie można nie komplikować sobie życia i zrobić rękaw prosty.

5. Długość od biodra do stóp. Będzie to długość naszego klina. Nie jest to regułą. Klin może iść od biodra. Może iść od pachy. Jak wolicie. W każdej konfiguracji suknia będzie się inaczej układać. Moje kliny będą szły od biodra.

Mamy już nasze najważniejsze wymiary. Pora przejść dalej. 



KROK DRUGI - WYKRÓJ I ELEMENTY 

Kolejnym krokiem jest wycięcie elementów do zszycia. Wycinamy wszystko oprócz klinów dolnych, które będziemy robić na samym końcu.

Pamiętajcie, żeby zawsze dodawać ze 3 - 4 centymetry do każdego wymiaru! Musi wam zostać trochę materiału na zszycie i podwinięcie, żeby nie wyłaziły nitki!!!

Jakie elementy potrzebujemy? 


1. Podstawa, czyli przód i tył sukni. Jak już wspominałam suknia składa się z dwóch prostokątów. To jest nasza podstawa. Jeden prostokąt na przód, drugi na tył. Będą nam potrzebne dwa wymiary: wysokość oraz obwód najszerszego miejsca. Możecie najpierw odmierzyć na papierze. Z tych dwóch wymiarów powstanie nam wielki prostokąt. Jeśli już go wytniecie, złóżcie go na pół wzdłuż i przetnijcie. Powstaną dwa prostokąty: przód i tył sukni.
Rysunek jeden: Podstawia - przód i tył sukni

2.  Rękawy. Są to dwa prostokąty. Dłuższy bok prostokąta to długość ręki przy zgiętym łokciu. Krótszy natomiast to długość obwodu ramienia. Nawet jeżeli będziemy szyć rękawy nie proste, a zwężane zaczynamy od bazy jakim jest prostokąt powstały z tych dwóch wymiarów. Możecie wcześniej narysować to na szarym papierze, wyciąć i odrysować na materiale. Przypnijcie sobie szpilkami żeby wam się nie przesuwało.

3. Kliny pod pachy. Klin pod pachę nie jest niezbędny jednak dzięki niemu mamy większy zakres ruchu i zwyczajnie jest wygodniej. Klinik to kwadrat o boku 10 centymetrów. Potrzebujemy takie dwa: po jednym na każdy rękaw.


Rysunek 2: rękawy oraz kliny pod pachy

Rysunek 3: Rękawy. Jeden złożony, drugi rozłożony

Rysunek 4: Kliny pod pachy.


Mamy wycięte wszystkie części potrzebne do szycia ( oprócz klinów głównych, które wytniemy na końcu). Wyprasujcie sobie wszystko. Jak widzicie na rysunku 4 ołówkiem zaznaczyłam główne wymiary i w tym miejscu będę zszywać. Robię to nie tylko na klinach ale i wszystkich częściach, które wycięłam. Łatwiej zszyć prosto :)

Na dzisiaj to tyle. W kolejnej części tourialu będziemy zszywać i dopasowywać rękawy oraz wszywać w nie kliny pod pachy!

18 komentarzy:

  1. Dziękuję za tę notkę. Zaczynam przygodę z odtwórstwem i szyciem i wreszcie trafiłam na odpowiedniego bloga. Będę zaglądać częściej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozostaje mi życzyć powodzenia i świetnej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem fajnie zrobione z bardzo pozytywnym wyróżnieniem na praniu przed szyciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za notkę, długo szukałam tak jasno i klarownie napisanego tutorialu ;) Mam pytanie, ile kosztuje tkanina lniana? Nie chcę dać się naciągnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do usług :)

      To zależy jaka. Ale średnio jest to koszt około 25 zł za metr (chyba, że chce jakiś turbo, mega wypaśny jakościowo to cena może polecieć nawet do 60 - 70 zł z metra). Ale przeważnie waha się w granicach 20 - 30 zł.

      Usuń
  5. Strasznie super! Z niecierpliwością czekam na kolejną część❤

    OdpowiedzUsuń
  6. witam ! a czy można spytać, czy rękawy zwężane to trapezy? Takie jak na wykroju z birki? Oraz jak dobrać klin do koszuli lnianej męskiej?

    OdpowiedzUsuń
  7. Witamy serdecznie!
    Rękawy występują w kilku wersjach:
    - klasyczny - prosty, z prostokąta z klinem pod pachą, klin w kształcie kwadratu (złożonego na pół po przekątnej, skąd jego trójkątny kształt w gotowej koszuli) czy też trapezowaty, rombowaty, w zależności od potrzeb
    - zwężane od wysokości łokcia - od pachy do mniej więcej wysokości łokcia rękaw idzie w linii klasycznej jako prostokąt, a potem zwęża się do nadgarstka - ta część łokieć-nadgarstek na wykroju jest trapezowata
    - zwężane w całości - wykrój w kształcie trapezu - zwężają się już do pachy.

    W zależności od wykroju rękawy mogą mieć też różny kształt przy miejscu wszycia ich do koszuli. Są też rękawy o bardziej dziwnym i wymyślnym kształcie - jak np. jeden z wykrojów z Hedeby.

    Klin, który stosujemy standardowo i zazwyczaj się sprawdza to kwadrat o boku około 10 cm plus dodatkowy brzeg na szwy (po 2 cm z każdej strony, więc wychodzi kwadrat o boku około 14 cm). Klin ma na celu zapewnienie większej swobody ruchu. Przy dość dopasowanym rękawie może być potrzebny nieco większy. Może też mieć inny kształt niż kwadrat - trapez, romb, trójkąt.

    W razie dalszych pytań służymy odpowiedzią.
    Frigg - Moje Średniowiecze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź!dzięki "moje średniowiecze" uszyłem już kilka fajnych bajerów, jestem wdzięczny :)

      Usuń
  8. PS. Znalazłam jeszcze jeden kształt rękawa
    - zwężany do mniej więcej 2/3 długości (za łokciem) i dalej idzie prosty. Więc trapez od pachy do tych 2/3 i dalej prostokąt. Jest to rękawa składający się trzech części. Konkretnie tunika z Kragelund.

    Frigg - Moje Średniowiecze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć, mam pytanie, pomierzyłam sobie biodra i biust, wyszło mi że biodra są najszersze, czy powinnam wobec tego wziąć szerokość bioder jako szerokość sukni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! To zależy skąd będą szły kliny. Jeśli zrobisz je ciut wyżej możesz wziąć wymiar biustu jako szerokość, a kliny wtedy rozszerzą ci ładnie na biodrach. Ale jeśli chcesz kliny wszywać od początku bioder to one nie zdążą się rozszerzyć i będziesz musiała wziąć wymiar bioder jako szerokość sukni.

      Usuń
  10. Chce żeby rozszerzała sie od bioder. Ale wydaje mi sie, że ja jestem szersza w ramionach niż w biodrach. Czy jak wezme szerokość bioder to to przejdzie mi przez ramiona?

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam
    Mam pytanie, gdzie można dostać lniany materiał? Najlepiej w okolicach Warszawy, żebym nie musiała się po niego wyprawiać na drugi koniec Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za ten wpis. Dzięki niemu uszyłam swoją pierwszą sukienkę (wełniana dla odmiany) i wyszła .. no prawie.. idealnie :D
    Jeszcze raz wielkie dzięki! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mam inne pytanie, bo chyba nie widzę drobnego szczegółu. O ile to jest oczywiście istotne - jaką najlepiej dobrać gramaturę materiału? Patrzę właśnie pod różne linki w internecie, i jedne są bardziej przejrzyste (200g) a inne mniej (280g). Pierwszy raz będę zabierała się za szycie a chciałabym, by miało to ręce i nogi. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a mnie podpowiedzcie jaki moze byc kolor lnu na ten okres...potrzebuje dla 4 letniej coreczki, a u niej teraz różowy na topie...

    OdpowiedzUsuń